poniedziałek, 1 czerwca 2015

Rozdział 2


Kiedy apel się skończył rozdzieliłam się z Jen, gdyż musiałam iść do toalety. Miałam jeszcze trochę czasu ale gdybym się spóźniła ona miała coś powiedzieć wychowawczyni (okazało się, że chodzimy do tej samej klasy). Kiedy nie spodziewanie wpadłam na kogoś z rąk wypadła mi torebka i wszystko się wysypało. Zobaczyłam przed sobą trzech chłopaków nie przyglądałam się im długo.
- Przepraszam.- powiedziałam tylko tyle i zaczęłam zbierać rzeczy. Dopiero po kilku sekundach zorientowałam się, że stoją. Zebrałam już wszystko i wstałam wtedy zobaczyłam, że jeden z nich podaje mi mój telefon.
- Dziękuje i jeszcze raz was przepraszam.- odebrałam telefon od blondyna o pięknych niebieskich oczach. Za nim stał wysoki dobrze zbudowany brunet w loczkach. Jego ręce zdobiły tatuaże. obok stał zaś brunet z brązowymi oczami. Urodą też nie było co pogardzić.
- Następnym razem patrz jak chodzisz ciesz się, że jesteś dziewczyną bo było by źle.
- Dzięki za ostrzeżenie.- odparłam szybko spuszczając wzrok.
- Skoro już się spotkaliśmy to powiesz nam jak się nazywasz, nie widzieliśmy cię tu wcześniej.- powiedział loczek.- Ja Harry.
- Ja Liam- powiedział drugi.
- Nial- Powiedział mi blondyn
- Ja nazywam się Ariana ale wole jak się mówi Ari. Ja już muszę iść nauczycielka na mnie czeka.
Od razu pobiegłam do klasy byłam spóźniona już pierwszego dnia. Weszłam do klasy wszystkie oczy skierowane były na mnie.
- Przepraszam za spóźnienie nie mogłam znaleźć klasy.
- Dobrze rozumiem a teraz chodź na środek i powiedź nam coś o sobie.- Po tych słowach byłam w szoku nigdy nie musiałam nic o sobie mówić, lecz na prośbę nauczycielki to zrobiłam. Wszyscy się śmiali tylko Jen siedziała uśmiechnięta i dawała mi otuchy.
- Więc nazywam się Ariana Malik.- po tych słowach większość ucichła- Mam 16 lat. Interesuje się muzyką i gimnastyką. Nie wiem co jeszcze powiedzieć gdyż nie jestem zbyt interesująca.
- Dobrze możesz już usiąść do ławki.- Szłam szukając jakieś wolnej ławki kiedy chciałam zająć miejsce zawsze tarasowali mi miejsce dlatego zajęłam miejsce obok Jen. Usiadłam obok i spuściłam głowę. Poczułam jak ktoś mnie obejmuje. Była to Jen wiedziałam, że możemy się zaprzyjaźnić.
- Nie przejmuj się oni tacy są nie są warci twojego smutku wszystko się ułoży.
- Dziękuje, że przymnie jesteś chodź nie znamy się długo.
- Teraz będziemy się spotykać często tym bardziej, że jesteśmy siostrami znanych chłopaków w szkole. Dobrze, że jutro nie musimy tu iść bo lekcje zaczynają się od następnego tygodnia.
Następna godzina minęła mi dosyć szybko. Mogłam już wracać do mojego nowego domu. Opuszczając szkołę zobaczyłam Zayna opierającego się o swój samochód.
- Cześć siostrzyczko gotowa poznać swój nowy dom.- przytulił mnie.
- Sam nie wiem czy twoi znajomi mnie polubią.
- Nie masz się o co martwić a teraz wsiadaj.
~~ 30 min później ~~
- Chodź do salonu tam na pewno są.
- Okay już idę.- Kiedy weszłam do salonu nie mogłam uwierzyć kogo zobaczyłam. Miałam nadzieję, że będziemy widywać się z nimi tylko na korytarzu w szkole natomiast ja miałam mieszkać z nimi pod jednym dachem, nie mogło być gorzej.
- Ari pozn..- nie dałam mu dokończyć.- My się już znamy, poznałam ich w szkole.
- O to jeszcze lepiej ułatwiliście mi sprawę- cicho się śmiał.
- Zayn mógłbyś mi pokazać pokój chciałabym się przebrać i pobyć trochę sama.
- Tak już ci pokazuję. Coś się stało jeśli tak to od razu mi powiedz.
- Nic się nie stało jest w porzątku.- Po tych słowach skierowałam się za bratem do pokoju. Był ona naprawdę śliczny nie mogłam sobie wymarzyć lepszego on naprawdę wiedział co ja lubię.                          
- Czy ty to wszystko zrobiłeś sam?- byłam szczęśliwa jak nigdy.
- No wiesz siostra Harrego mi trochę pomogła, chłopaki też pomagali.
- Dziękuje jesteś wspaniały- przytuliłam brata nie wiedziałam nawet jak mu podziękować.
- Może się przebierzesz i zejdziesz na dół oglądniemy jakiś film.
- Jasne zaraz zejdę.
Kiedy chłopak wyszedł podeszłam do szafy i poszukałam jakieś luźne ubrania. Po chwili namysły wybrałam to i zeszłam na dół.




czwartek, 28 maja 2015

Rozdział 1

Niedziela zwykły dzień dla każdej nastolatki, ale nie dla mnie. Każdego dnia musiałam ukrywać siniaki. Było to dla mnie rutyną. Wstałam z łóżka aby zacząć szykować się na spotkanie z bratem. On wiedział o moich problemach ale zaczęłam to ukrywać i mówić mu, że w domu wszystko jest okay. Zabrałam ze sobą ubrania i skierowałam się do łazienki. poranna toaleta zajęła mi około 20 minut. Wychodząc przejrzałam się w lustrze  i wyglądałam tak. Na moich ramionach było widać siniaki i ślady po cięciach sprzed tygodnia. W tej samej chwili drzwi od mojego pokoju się otworzyły. Zobaczyłam w nich Zayna, który od razu do mnie podszedł do mnie łapiąc mnie za rękę.
- Co to jest Ari powiedz mi!- powiedział podniesionym głosem.
- To nic takiego naprawdę nie musisz się przejmować.
- Jak mam się nie przejmować jak widzę, że znowu dzieje się to samo, mówiłaś że to już koniec. Mówiłaś, że już cię nie biją a ty się nie okaleczasz. Do cholery Jai miał cię chronić kiedy mnie nie będzie.- po tych słowach po moich policzkach spłynęła łza. Zayn kiedy to zobaczył od razu mnie przytulił.
- Przepraszam nie chciałem krzyczeć a teraz powiesz mi co się stało?
- Kiedy wyjechałeś Jai wyjechał zaraz po tobie zostawił mnie samą. Rodzice to wykorzystali. Znowu zaczęli mnie bić i upokarzać. Nie wytrzymywałam tego znów zaczęłam to robić. Nie miałam sie komu wygadać Juto zaczyna się rok szkolny w nowej szkole. Ja pewnie jako jedyna w klasie będę osobą, która przeskoczyła rok dlatego nie mam przyjaciół.- Po tym co powiedziałam po moich policzkach zaczęło spływać coraz więcej łez.
- To już się skończy, pakuj swoje rzeczy zabiorę je do siebie i do chłopaków. Juto po szkole od razu zabieram cię do siebie i nie ma żadnego ale.
- Ja nie chcę robić wam problemu zostanę tutaj przeboleję jakoś te niecałe dwa lata.
- Zabieram cię do siebie chłopaki na pewno się ucieszą, że będzie z nami jakąś dziewczyna. Pakuj się.
Po niecałej godzinie spakowałam większość swoich rzeczy i dałam je bratu. Zabrał jej do siebie i powiedział abym nie wchodziła rodzicom w paradę.
Perspektywa Zayna
Nie mogę dłużej patrzeć jak moja mała siostrzyczka cierpi. Dlatego zabieram ja do siebie nie pozwolę aby ktoś ją krzywdził a tym bardziej ona sama siebie. Zabrałem jej rzeczy i skierowałem się do domu.
 Po 20 minutach bylem już na miejscu i zająłem się rozpakowywaniem jej rzeczy. Kiedy prawie wszystko było na miejscu do domu weszli chłopcy. Zaczęli przyglądać się temu co robię.
- Co to jest ekwipunek twojej laski, będzie z nami mieszkać bo jeśli tak to mam nadziej, że będzie niezła.- powiedział Harry poruszając brwiami.
- to nie są rzeczy mojej laski!
- to czyje chyba, że lubisz damskie łaszki- Zaśmiał się Liam i Niall.
- Chodźcie do salonu tam wam wszystko wyjaśnię.Wszyscy skierowali się za mną. Kiedy byliśmy już w salonie zacząłem mówić.
- Są to rzeczy mojej siostry Ariany będzie z nami mieszkać. Ma 16 lat dwa lata temu się wyprowadziłem wtedy zaczęły się jej problemy. Rodzice zaczęli ją być tak samo jak i mnie dlatego się wyniosłem. Od tamtego czasu wszystko się nasiliło było coraz gorzej zaczęła się ciąć. Pomagałem jej tak samo jak jej przyjaciel Jai jest od niej 3 lata starszy. Kiedy wyjechaliśmy na jakiś czas on zrobił to samo zostawił ją. Wtedy znowu się zaczęło nie mogę już na to patrzeć dlatego ja tu zabieram, chyba nie macie nic przeciwko.- Po minach chłopaków było widać, że są w szoku.
- Jasne, że nie mamy nic przeciwko mogłeś nam powiedzieć zabralibyśmy ja wcześniej.
- Dzięki chłopaki, poznacie ją jutro. Ja się idę położyć jutro pierwszy dzień szkoły.
Perspektywa Ariany
 Obudziłam się około 7:56 z racji tego, że do szkoły miałam na 9:00 zaczęłam się szykować. Poszłam do łazienki aby zrobić wszystkie potrzebne rzeczy. Ubrałam się w to. Kiedy dochodziła 8:30 wyszłam do szkoły. Jeszcze nigdy się tak nie stresowałam. Miałam zacząć naukę w liceum i to od razu m 2 klasie, gdyż przeskoczyłam rok. Moje serce biło jak oszalałe, nie znałam nikogo i nie wiedziałam co sobie o mnie pomyślą. Byłam już w szkole wszystkie oczy były skierowane na mnie było to naprawdę krępujące. Z daleka zobaczyłam pewną dziewczynę ubraną w to wydawała się być sympatyczna więc podeszłam aby prosić o pomoc. Była naprawdę zaskoczona moja obecnością.
- Cześć nie wiesz może gdzie jest sala gimnastyczna?
- Cześć, mogę cię tam zaprowadzić jeśli się mnie nie boisz?
- Dlaczego miała bym się ciebie bać? A tak przy okazji jestem Ariana Malik przyjaciele mówią mi Ari.
- Ja nazywam się Jennette, mów mi Jen. No bo ja jestem siostra Harreego Stylesa. Jeśli się nie mylę jestes siostrą Zayna. On jest jego kumplem. Większość osób się ich boi.- słowa Jen naprawdę mnie zdziwiły czemu oni się ich boją.
- Do której chodzisz klasy bo ja do 2 liceum przeskoczyłam jeden rok.
- To tak samo jak ja. Pójdziemy już na salę.
- Tak jasne już idziemy.

                                          http://vignette2.wikia.nocookie.net/arianagrande/images/c/c3/Ariana_and_Jennette_in_black_%26_white.jpg/revision/latest?cb=20130929060101
__________________________________________________________________________
No i Ari poznała się z Jen. Mam nadzieję, że rozdział wam się podobał. W sobotę powinien pojawić się kolejny.

środa, 20 maja 2015

                                              Prolog

 ~ Perspektywa Ariany

Czy moje życie w końcu się zmieni będzie tak jak chciałam aby było naprawdę? Został mi tylko Zayn mój starszy brat, który odciągnął mnie od rodziny bo gdybym z nimi została nie wiem jak potoczyło by się moje życie, lecz wolę o tym nie myśleć. Jai jest jednym z tych, którzy potrafią mi pomóc. Lecz kiedy wyjeżdża wszytko wokół mnie się zmienia do czasu aż w końcu ich poznałam. Czy powinnam się ich obawiać wszystko jest wielkim znakiem zapytania. Czy będę potrafiła się odnaleźć, wszystko zależy tylko ode mnie. Będę walczyć o swoje, ale czy chęć cięcia się nie jest silniejsza to naprawdę mi pomaga chodź na chwilę mogę o wszystkim zapomnieć. Lecz wiem tylko jedno Never give up. To zawsze będę sobie powtarzać.

Perspektywa Zayna

Zawszę będę walczył o swoje. Dręczy mnie jedno pytanie czy w końcu powiedzieć jej prawdę czy to nie zniszczy naszych relacji, czy nie będzie chciała mnie znać. Przyjaciele potrafią mi pomóc. Czy z czasem coś się zmieni czy ludzie będą postrzegać mnie inaczej. Wiem tylko jedno moim mottem jest Never give up.
____________________________________________
Prolog jest krótki ale rozdziały będą dłuższe, obiecuje.


                             Bohaterowie

                                                          Ariana Grande/ Ariana Malik
                Urocza 16 letnia dziewczyna. Ma osobę która potrafi jej pomóc w trudnych sytuacjach życiowych. Nie zawsze potrafi sobie poradzić. Czy ślady na jej rękach oznacza, że jest gorsza? Miała osobę która jej pomogła, lecz z czasem zmieni jej życie. Pozna kilku chłopaków z gangu z ich miasta. Co będzie działo się dalej? 



Jennette Styles 16lat
Czy jako siostra Harrego będzie traktowana jak zwykła nastolatka? Czy uda jej się odnaleźć przyjaciół?
Pozna Ariane i wszystko będzie dobrze?

c
 
Jai Brooks 19lat
Czy po tym jak wróci do miasta wszystko będzie takie samo. Czy zmieni życie Arianie, czy przez niego wszystko będzie działo się inaczej.
 Nial Horan 18 lat
Jeden z 4 chłopaków należący do gangu. Jest pewny siebie i potrafi postawić na swoje. Ma swoje drugi oblicze wrażliwego chłopaka. Czy dzięki pewnej dziewczynie pokaże ludziom swoje drugą twarz?
Zayn Malik 18 lat
Czy ukryje przed siostrą swoich przyjaciół i to co robił przez pewien okres czasu? Pomaga jej jak tylko potrafi ich stosunki  są bardzo dobre, dogadują się jak nikt inny.
Harry Styles 17lat
Jeden z 4 chłopaków należący do gangu. Jest jednym z najprzystojniejszych chłopaków w szkole każda dziewczyna nie spuszcza z niego wzroku to dodaje mu pewności siebie. Imprezy, dziewczyny to jest coś co uwielbia.
Liam Payne 18 lat
Jeden z 4 chłopaków należący do gangu. Uciekł od swojej przeszłości chce o wszystkim zapomnieć o każdej krzywdzie. Przez ten czas stał się opiekuńczy tylko dla osób, które są dla niego ważne. Przed jest pewnym siebie przystojnym nastolatkiem.


_______________________________________________
Jeszcze prolog i zaczynamy